Krzysztof Wołodźko, stały współpracownik „Obywatela” i jeden z bohaterów cyklu dokumentalnego „System 09″, po niedawnej promocji „Czwórek” w Krakowie (migawki z imprezy można obejrzeć w facebookowym profilu „44″) zamieścił na swoim blogu w Salonie24 obszerną impresję, poświęconą m.in. naszemu pismu. Poniżej zamieszczamy jej wybrane fragmenty.
„<Fronda> dziś to właściwie przede wszystkim opiniotwórczy portal internetowy, robiony przez ludzi młodych, znających się na rzeczy, pod wodzą Piotra Pałki. Portal, który swoją renomę czerpie także z marki, jaką <Fronda> stała się przez tych kilkanaście lat.
<Czterdzieści Cztery> stało się zaś <Frondą> obecnych czasów: z pogłębioną refleksją nie tylko religijną, ale kulturową, filozoficzną, socjologiczną, historyczną. Z tą samą niepokorną formą, nawiązaniem do kontrkulturowego dziedzictwa <F>. Choć jak mówił wczoraj Marek Horodniczy, <Dwie Czwórki> nie potrzebują już <F>. Tak, to zdecydowanie różne pisma, choć myślę, że to wciąż <jedno i to samo drzewo>. <44>, oparte na katolickim, wyrazistym światopoglądzie oferuje czytelnikowi to, co niegdyś mógł znaleźć we <Frondzie>. I kusi swoim charakterem pisma apokaliptycznego, (neo)mesjanistycznego, znajdując na swych łamach miejsce i dla Filipa Memchesa, i dla Jacka Zychowicza, i dla Adama Wielomskiego, i dla Remika Okraski, dla Olafa Swolkienia i Nikodema Bończy-Tomaszewskiego. Dla <młodych> (Łuczewski, Kwaśnicka) i <starych zakapiorów> publicystyki (Sosnowski, Tichy). A jeszcze Szczepan Twardoch ze swoją prozą i Wojciech Wencel z poezją.
Tu garść uwag natury ogólnej. Nie od dziś wiadomo, że Kościół w Polsce od dawna próbuje się opowiadać według pewnego schematu: po jednej stronie mamy Kościół intelektualistów i elit, tzw. <Kościół otwarty>, nad którym rząd dusz sprawują środowiska związane choćby z <Tygodnikiem Powszechnym> i <papieżem> Janem Turnauem, sterującym przez lata nawą <Arki Noego>, a po drugiej stronie mamy katolicyzm <ciemnogrodzki>, <ludowy>, <fundamentalistyczny>, <klerofaszystowski> (gama określeń jest spora), z duchową i medialną stolicą w Toruniu. Tak to się zwykle przedstawia i byłby to podział, który z pewnością przyjąłby się lepiej, gdyby nie pewien szkopuł.
Ten szkopuł to pisma i środowiska związane właśnie między innymi z <44>, <Teologią Polityczną>, <Christianitas>, <Frondą>. I pewien zgrzyt w tej wizji, który wynika z faktu, że dziś tamten <Kościół otwarty> to w gruncie rzeczy <dinozaury> polskiego katolicyzmu, hołdujące pieczołowicie pewnym posoborowym modom i przekonaniom. Bo pomimo znacznych wpływów na opinię publiczną okazało się, że wcale nie tak mało ludzi z pokolenia dzisiejszych trzydziestolatków i młodszych identyfikuje się właśnie z tym <twardym> katolicyzmem. Wystarczy przyjrzeć się biogramom ludzi, którzy tworzą dziś właśnie i <Dwie Czwórki>, i pozostałe wspomniane pisma. Jak stwierdził Aleksander Kopiński na wczorajszym spotkaniu, <Kościół otwarty> okazał się dość duszny. I nieprawdziwy. A Michał Łuczewski dodał: Patrząc okiem socjologa, widać, że tamto pokolenie wymiera… [...]
Tu jednak pewien paradoks. Bo w dużej mierze jedno ze sztandarowych haseł tzw. <Kościoła otwartego> zostało przecież podchwycone niegdyś przez <Frondę>, a dziś przez <44>. To hasło inkulturacji, wejścia z prawowiernym przekazem na Areopag. Dumnie, bez kompleksów, z pewnością swoich racji, z siłą intelektualnego przekazu; ze znajomością rodzimej kultury, dorobku myślowego czasów dawnych i dzisiejszych, z umiejętnością obchodzenia się z Wielkim, Kapryśnym Zwierzęciem pop-kultury. [...]
Myślę, że jeśli ktoś kiedyś napisze <rodowody katolickich niepokornych>, to dla bohaterów tej notki będzie w takiej publikacji miejsce.”





















11 marca 2010 o 20:07
Gdy przeczytałem nr 2 „44″, to doszedłem do – w sumie nostalgicznej konstatacji – że dzisiejszej „Frondzie” brakuje „44″ – tego co czwórki niosą ze sobą.
Odpowiedz
Obserwator Napisał:
Marzec 11th, 2010 o 22:40
Niestety dzisiejszej „F” nic już nie jest w stanie pomóc, a brakuje jej tylko gwoździa do trumny http://wydawnictwo.fronda.pl/?oferta;1;211.html
Odpowiedz
12 marca 2010 o 13:05
Obserwatorze, ale przecież F naśladuje teraz 44 (już chyba od numeru z Obamą na okładce) w zainteresowaniu Apokalipsą. To chyba czwórkowcy powinni się cieszyć?
Odpowiedz
Obserwator Napisał:
Marzec 12th, 2010 o 13:16
Jeśli kogoś bawi widok kury z urżniętym łbem biegającej po podwórzu…
Odpowiedz
15 marca 2010 o 19:28
..jesli kogos bawi rozplanownie mieszkania w kształcie krzyża…
Odpowiedz
de Montfort Napisał:
Marzec 15th, 2010 o 23:37
Mnie drugi numer przekonał do 44 jeszcze bardziej. Moje wątpliwości się rozwiały.
http://www.fronda.pl/demontfort123/blog/44_czterdziesci_i_cztery_resentyment_brulionu
Odpowiedz
Brzost Napisał:
Marzec 18th, 2010 o 16:22
Pod tym linkiem nie znajduję zapowiadanej zawartości.
Odpowiedz
Kombatant Napisał:
Marzec 19th, 2010 o 14:53
Moze autor pojal ze nie rozumie co to znaczy resentyment hehe
Odpowiedz
21 marca 2010 o 16:46
Mogę się mylić, ale zauważam niepokojącą rywalizację między „44″, a „Frondą”. Nie wiem z czego to wynika, może większość redaktorów z „czwórek” pisała niegdyś do „F”. Skupmy się na tym by nie dzielić ale współpracować między „44″, „F”, „Teologią Polityczną” i „Christianitas”. W końcu to .
Pozdrawiam
Odpowiedz
marcin Napisał:
Marzec 30th, 2010 o 19:27
Zgadzam się. A przy okazji, czy ktoś może mi objaśnić ten subtelny rozdźwięk miedzy 44 i F?
Odpowiedz
Kombatant Napisał:
Kwiecień 1st, 2010 o 9:08
Rozdzwiek wydaje sie chyba coraz mniej subtelny, skoro ostatnio frondysci rzucili w czworkowcow globalnym ociepleniem a ci im wlasnie oddali zejsciem na droge Smoczynskiego hehe
Odpowiedz
marcin Napisał:
Kwiecień 1st, 2010 o 23:54
Tylko, czy to ma jakiś sens?
Odpowiedz