<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>44 :: Czterdzieści i Cztery &#187; Teksty</title>
	<atom:link href="http://44.org.pl/category/teksty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://44.org.pl</link>
	<description>Magazyn Apokaliptyczny</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 17:16:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Horodniczy: Polska staje się projektem postmodernistycznym</title>
		<link>http://44.org.pl/2011/08/27/horodniczy-polska-staje-sie-projektem-postmodernistycznym/</link>
		<comments>http://44.org.pl/2011/08/27/horodniczy-polska-staje-sie-projektem-postmodernistycznym/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Aug 2011 22:17:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>administracja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lans]]></category>
		<category><![CDATA[Nowości]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://44.org.pl/?p=4111</guid>
		<description><![CDATA[W najnowszym, setnym numerze &#8222;Arcanów&#8221;, redakcja krakowskiego dwumiesięcznika publikuje jubileuszową ankietę pt. &#8222;Na co Polska może być jeszcze potrzebna?&#8221;. Wśród 33 odpowiedzi znalazł się także głos redaktora naczelnego Czwórek. Nawiązując do komiksu  Krzysztofa Gawronkiewicza i Grzegorza Janusza &#8222;Świętokradztwo&#8221; (zamieszczonego we &#8222;Frondzie&#8221; nr 39), Marek Horodniczy pisze: &#8222;Ankietowe pytania poniekąd współbrzmią z przesłaniem komiksu. Sugerują mianowicie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W najnowszym, setnym numerze <a title="&quot;Arcanów&quot;" href="http://arcana.pl"><strong>&#8222;Arcanów&#8221;</strong></a>, redakcja krakowskiego dwumiesięcznika publikuje jubileuszową ankietę pt. &#8222;Na co Polska może być jeszcze potrzebna?&#8221;. Wśród 33 odpowiedzi znalazł się także głos redaktora naczelnego Czwórek.</p>
<p>Nawiązując do komiksu  <strong>Krzysztofa Gawronkiewicza</strong> i <strong>Grzegorza Janusza</strong> &#8222;Świętokradztwo&#8221; (zamieszczonego we <a title="&quot;Frondzie&quot;" href="http://fronda.pl">&#8222;<strong>Frondzie&#8221;</strong></a> nr 39), <strong>Marek Horodniczy</strong> pisze: &#8222;Ankietowe pytania poniekąd współbrzmią z przesłaniem komiksu. Sugerują mianowicie, że utraciliśmy coś, co było w naszym posiadaniu i przestaliśmy rozumieć to, co doskonale (może nawet intuicyjnie) rozumieliśmy. W kontraście do wyidealizowanych &lt;dawnych czasów&gt;, przychodzi nam więc egzystować w marnej rzeczywistosci, która Polską jest już tylko z nazwy. Twór ten coraz bardziej przywodzi na myśl wypalone, pozbawione głębszego znaczenia pojęcie, nie posiadające wyraźnego desygnatu. Wiele wskazuje na to, iż na naszych oczach Polska staje się projektem postmodernistycznym. Jakąś Polską V 2.0, w której na równych prawach funkcjonują wzajemnie wykluczające się koncepcje jej organizacji i rozwoju&#8221;.</p>
<p>Horodniczy kończąc swój szkic, przywołuje jedną z wypowiedzi <strong>Jarosława Marka Rymkiewicza</strong>, w której poeta z Milanówka przyrównuje Polskę do &#8222;wspaniałego (&#8230;) miejsca, w którym człowiek może się ulokować&#8221; (<a title="&quot;Uważam Rze&quot;" href="http://uwazamrze.pl"><strong>&#8222;Uważam Rze&#8221;</strong></a>, nr 22/2011): &#8222;W odróżnieniu od autora &lt;Samuela Zborowskiego&gt; nie chcę się w polskości &lt;lokować&gt;, bo polskość w planie nadprzyrodzonym jest dynamiczna, otwarta na Boże prowadzenie, gotowa na każde &#8211; nawet najbardziej upokarzające &#8211; doświadczenie. Rymkiewiczowskie, &lt;polskie szczęście&gt; takiej alternatywy nie bierze nawet pod uwagę. Bliska mi, neomesjanistyczna Polska jest zaprzeczeniem ulokowanej na wózku inwalidzkim martwej Matki z komiksu Gawronkiewicza i Janusza. Matki-Polski, z której oczu tchnie pustka i nawet Jasnogórska Pani nie jest jej w stanie pomóc&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://44.org.pl/2011/08/27/horodniczy-polska-staje-sie-projektem-postmodernistycznym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łuczewski: Polacy powinni stać się Ludem Bożym</title>
		<link>http://44.org.pl/2011/08/27/luczewski-polacy-powinni-stac-sie-ludem-bozym/</link>
		<comments>http://44.org.pl/2011/08/27/luczewski-polacy-powinni-stac-sie-ludem-bozym/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Aug 2011 22:02:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>administracja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lans]]></category>
		<category><![CDATA[Nowości]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://44.org.pl/?p=4105</guid>
		<description><![CDATA[Na stronach internetowych &#8222;Tygodnika Powszechnego&#8221; ukazała się dyskusja &#8222;Obywatele i lud Boży&#8221; &#8211; zapis rozmowy z Leszkiem Jażdżewskim (&#8222;Liberté!&#8221;), Michałem Łuczewskim (&#8222;44&#8243;), Michałem Sutowskim (&#8222;Krytyka Polityczna&#8221;) i Karoliną Wigurą (&#8222;Kultura Liberalna&#8221;). Redaktor &#8222;Czwórek&#8221; poszukuje współczesnego Kieślowskiego i twierdzi, że &#8222;społeczeństwo obywatelskie to mało inspirujące wyzwanie. Polacy powinni stać się Ludem Bożym&#8221;. Łuczewski zauważa: &#8222;Andrzej Kijowski [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na stronach internetowych <strong><a title="&quot;Tygodnika Powszechnego&quot;" href="http://tygodnik.onet.pl">&#8222;Tygodnika Powszechnego&#8221;</a></strong> ukazała się dyskusja <a title="&quot;Obywatele i lud Boży&quot;" href="http://tygodnik.onet.pl/30,0,66541,10,artykul.html">&#8222;Obywatele i lud Boży&#8221;</a> &#8211; zapis rozmowy z <strong>Leszkiem Jażdżewskim</strong> (&#8222;Liberté!&#8221;), <strong>Michałem Łuczewskim</strong> (&#8222;44&#8243;), <strong>Michałem Sutowskim</strong> (&#8222;Krytyka Polityczna&#8221;) i <strong>Karoliną Wigurą</strong> (&#8222;Kultura Liberalna&#8221;). Redaktor &#8222;Czwórek&#8221; poszukuje współczesnego Kieślowskiego i twierdzi, że &#8222;społeczeństwo obywatelskie to mało inspirujące wyzwanie. Polacy powinni stać się Ludem Bożym&#8221;.</p>
<p>Łuczewski zauważa: &#8222;Andrzej Kijowski kiedyś opisywał papieską pielgrzymkę: przychodzimy na miejsce spotkania, jesteśmy wściekli, jest gorąco, jest nas za dużo, ale po pewnym czasie zaczynamy się modlić, zestrajać we wspólnej liturgii, my, beznadziejni Polacy nagle przeanielamy się. To jest właśnie Lud Boży. Inny przykład to Solidarność, ruch, który dawał Polakom sens bycia. Przez jeden moment w historii wiedzieliśmy, kim jesteśmy, mieliśmy poczucie wagi tego, co się dzieje, duch dziejów umówił się na spotkanie z Anną Walentynowicz. Solidarność była zwielokrotnioną pielgrzymką. Ludem Bożym na wielką skalę. I to jest dla nas podstawowy punkt odniesienia&#8221;.</p>
<p>Dalej czytamy: &#8222;Oczywiście, ten moment duchowej przemiany trudno przekształcić na moment polityczny. Po pielgrzymce rozchodzimy się do domu, a po Solidarności nadszedł stan wojenny. Chrześcijańscy mistycy, Max Weber i Jarosław Gowin mieli rację: polityka to sfera demonów. Jak się w niej nie zatracić? Konieczne jest uprawianie mediacji między duchem a materią. Takiej mediacji dokonuje Zdzisław Krasnodębski, twierdząc nieco ekstrawagancko, że modernizacja jest w istocie realizacją słów Jana Pawła II: &lt;Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi&gt;. Niedawna konferencja &lt;Polska: wielki projekt&gt; przekładała modernizację na konkrety: długoterminową strategię rozwoju Polski, edukację, naukę, sądownictwo, ład medialny, politykę energetyczną, stosunki zagraniczne itp. Wreszcie ostatnią mediacją byłoby wdrożenie tych strategii. Pytanie tylko, czy Duch przetłumaczony na język reform jest tym samym Duchem, od którego rozpoczęliśmy. Każde środowisko odpowiada na to pytanie na swój sposób&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://44.org.pl/2011/08/27/luczewski-polacy-powinni-stac-sie-ludem-bozym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Memches: Neomesjanizm obejdzie się bez Smoleńska, ale nie bez Chrystusa</title>
		<link>http://44.org.pl/2011/07/25/memches-neomesjanizm-obejdzie-sie-bez-smolenska-ale-nie-bez-chrystusa/</link>
		<comments>http://44.org.pl/2011/07/25/memches-neomesjanizm-obejdzie-sie-bez-smolenska-ale-nie-bez-chrystusa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Jul 2011 23:28:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>administracja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lans]]></category>
		<category><![CDATA[Nowości]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://44.org.pl/?p=4092</guid>
		<description><![CDATA[Poniedziałkowa &#8222;Rzeczpospolita&#8221; przynosi tekst Filipa Memchesa &#8222;Smoleńsk pogrąża Polskę&#8221;. Autor rozprawia się w nim z &#8211; jak to określa &#8211; &#8222;nowym polskim romantyzmem politycznym, który dał o sobie znać po 10 kwietnia 2010 roku&#8221;. Zdaniem Memchesa, &#8222;10 kwietnia nie powinno się ujmować w kategoriach antycznej tragedii, jak czynią to smoleńscy romantycy. Ta bowiem prowadzi do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poniedziałkowa <span style="color: #000080;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://www.rp.pl/">&#8222;Rzeczpospolita&#8221;</a></span></span> przynosi tekst <strong>Filipa Memchesa</strong> <span style="color: #000080;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://www.rp.pl/artykul/9133,692284-Szkodliwy-mit-smolenski.html">&#8222;Smoleńsk pogrąża Polskę&#8221;</a></span></span>. Autor rozprawia się w nim z &#8211; jak to określa &#8211; &#8222;nowym polskim romantyzmem politycznym, który dał o sobie znać po 10 kwietnia 2010 roku&#8221;.</p>
<p>Zdaniem Memchesa, &#8222;10 kwietnia nie powinno się ujmować w kategoriach antycznej tragedii, jak czynią to smoleńscy romantycy. Ta bowiem prowadzi do rozpaczy, chociaż Arystoteles upatrywał w niej również działania oczyszczającego. Tyle że grecki filozof nie spotkał się jeszcze z chrześcijaństwem. A więc nie wiedział o paschalnym przejściu ze śmierci do zmartwychwstania. Jeśli ktoś powołuje się na neomesjanizm, to i o tym przejściu powinien pamiętać. Bez Smoleńska neomesjanizm się obejdzie, bez zmartwychwstałego Chrystusa &#8211; nie&#8221;.</p>
<p>Głos Memchesa można potraktować jako swoisty głos obrony neomesjanizmu przed&#8230; neomesjanistami. Znamienne wydają się słowa: &#8222;Kolejne fale romantyzmu w Polsce zwiastują często erupcję postaw cierpiętniczych wywołanych przez narodowe tragedie. Być może dlatego, że czerpiemy z Mickiewicza i Słowackiego &#8211; zresztą przekaz ich wulgaryzując &#8211; kosztem Norwida czy Wyspiańskiego. A przecież i Norwid, i Wyspiański mieszczą się jak najbardziej w tradycji romantyzmu. Tyle że wzbogacają ją o jakże potrzebną krytyczną refleksję nad polskością. Refleksję, która nas uwalnia od resentymentów i prowadzi ku chrystocentrycznemu uniwersalizmowi&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://44.org.pl/2011/07/25/memches-neomesjanizm-obejdzie-sie-bez-smolenska-ale-nie-bez-chrystusa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Memches: Szansą jest dekolonizacja Eurazji</title>
		<link>http://44.org.pl/2011/04/21/memches-szansa-jest-dekolonizacja-eurazji/</link>
		<comments>http://44.org.pl/2011/04/21/memches-szansa-jest-dekolonizacja-eurazji/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Apr 2011 11:30:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>administracja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lans]]></category>
		<category><![CDATA[Nowości]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://44.org.pl/?p=4046</guid>
		<description><![CDATA[W najnowszym wydaniu &#8222;Plusa Minusa&#8221; (weekendowego dodatku do &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;) w eseju &#8222;Prometeusz wśród trumien&#8221;, Filip Memches próbuje na nowo przemyśleć niektóre wątki międzywojennej idei prometejskiej. Autor poniekąd polemizuje z redaktorami periodyku &#8222;Nowy Prometeusz&#8221;, którzy ideę tę dzisiaj interpretują jako poparcie dla wszelkich procesów zmierzających do demokratyzacji i modernizacji Rosji. Tymczasem Memches odczytuje prometeizm w sposób [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W najnowszym wydaniu <a title="&quot;Plusa Minusa&quot;" href="http://www.rp.pl/temat/61991.html">&#8222;Plusa Minusa&#8221;</a> (weekendowego dodatku do <a title="&quot;Rzeczpospolitej&quot;" href="http://www.rp.pl">&#8222;Rzeczpospolitej&#8221;</a>) w eseju <a title="&quot;Prometeusz wśród trumien&quot;" href="http://www.rp.pl/artykul/61991,643706-Prometeusz-wsrod-trumien.html">&#8222;Prometeusz wśród trumien&#8221;</a>, <strong>Filip Memches</strong> próbuje na nowo przemyśleć niektóre wątki międzywojennej idei prometejskiej. Autor poniekąd polemizuje z redaktorami periodyku &#8222;Nowy Prometeusz&#8221;, którzy ideę tę dzisiaj interpretują jako poparcie dla wszelkich procesów zmierzających do demokratyzacji i modernizacji Rosji.</p>
<p>Tymczasem Memches odczytuje prometeizm w sposób metapolityczny i wizjonerski, w bardzo szerokim kontekście historycznym i cywilizacyjnym: &#8222;Mitem założycielskim Rosji postsowieckiej, podobnie jak jej wcześniejszych postaci, pozostaje XVI-wieczna idea III Rzymu. Ma ona ścisły związek z kolonialnym charakterem państwa rosyjskiego, które od czasów Wielkiego Księstwa Moskiewskiego nastawione jest na ekspansję. Jeśli zatem nawet Rosja bardziej się zdemokratyzuje i zliberalizuje oraz ostatecznie się rozliczy ze swoją sowiecką przeszłością, to nie oznacza to jeszcze wyrzeczenia się apetytów imperialnych&#8221;.</p>
<p>Zdaniem publicysty &#8222;Czwórek&#8221;, takie &#8222;wyrzeczenie się nastąpi dopiero wówczas, gdy się dokona całkowita dekolonizacja pozostającej wciąż w granicach Federacji Rosyjskiej olbrzymiej części Eurazji, a idea III Rzymu zostanie pogrzebana. Wtedy Moskwa będzie stolicą rosyjskiego państwa narodowego. To także może mieć zbawienny skutek dla rosyjskiego prawosławia, które zrzuci z siebie ograniczenia cezaropapizmu. Cerkiew rosyjska nie będzie już zależna od państwa w swojej misji ewangelizacyjnej na obszarze Eurazji&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://44.org.pl/2011/04/21/memches-szansa-jest-dekolonizacja-eurazji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łuczewski: Socjalizm z boską twarzą</title>
		<link>http://44.org.pl/2011/04/19/luczewski-socjalizm-z-boska-twarza/</link>
		<comments>http://44.org.pl/2011/04/19/luczewski-socjalizm-z-boska-twarza/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Apr 2011 09:01:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>administracja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lans]]></category>
		<category><![CDATA[Nowości]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://44.org.pl/?p=3985</guid>
		<description><![CDATA[Internetowe pismo &#8222;Kultura Liberalna&#8221;, w numerze poświęconym Solidarności po Smoleńsku (z 12 kwietnia br.), publikuje artykuł Michała Łuczewskiego pt. &#8222;Socjalizm z boską twarzą&#8221;. Redaktor Czwórek pyta w nim, co dziś zostało z Solidarności. W podsumowaniu swojego tekstu odpowiada na to pytanie następująco: &#8222;Jeśli szukać miejsca, gdzie dziś rodzi się nowa Solidarność, to na Krakowskim Przedmieściu, bo tam, jak się wydaje, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Internetowe pismo <a title="&quot;Kultura Liberalna&quot;" href="http://kulturaliberalna.pl/">&#8222;Kultura Liberalna&#8221;</a>, w numerze poświęconym Solidarności po Smoleńsku (z 12 kwietnia br.), publikuje artykuł <strong>Michała Łuczewskiego</strong> pt. <a title="&quot;Socjalizm z boską twarzą&quot;" href="http://kulturaliberalna.pl/2011/04/12/ost-bujak-cizewska-luczewski-serzysko-%E2%80%9Esolidarnosc%E2%80%9D%E2%80%A6-po-smolensku/">&#8222;Socjalizm z boską twarzą&#8221;</a>. Redaktor Czwórek pyta w nim, co dziś zostało z Solidarności.</p>
<p>W podsumowaniu swojego tekstu odpowiada na to pytanie następująco: &#8222;Jeśli szukać miejsca, gdzie dziś rodzi się nowa Solidarność, to na Krakowskim Przedmieściu, bo tam, jak się wydaje, powstaje największy polski ruch społeczny. (&#8230;) Podczas gdy trzy krzyże górujące nad Stocznią były czymś naturalnym, dziś drewniany krzyż na Krakowskim Przedmieściu stał się kontrowersyjny. Kiedyś hasła związków zawodowych były oczywiste, dziś stały się oznaką roszczeniowości. Kiedyś język religijno-moralny był językiem milionów, dziś budzi zdziwienie i irytację. Zmienić ten nowy kontekst kulturowy jest niezmiernie trudno&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://44.org.pl/2011/04/19/luczewski-socjalizm-z-boska-twarza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

